wtorek, 30 marca 2010


zajadam się świątecznymi piernikami, w sensie sprzed świąt, cud że nie połamałam zębów. Wczoraj przeżyłam dwie traumatyczne godziny, milczenie, udawanie, pożegnanie, chlanie. Przez ostatni czas ostro mi odpierdoliło, przerosła forma nad treścią.
Kocham wszystko co z Tobą związane, to ze przeszkadzasz mi od pół godziny i słabo mi idzie bazgranie, durne zakłady, dreda po prawej, pichcenie, jedzenie, spanie na dywanie, robienie brzuszków po pijaku, obcinanie Twoich włosów, damskie paznokcie, magiczną kostkę, której nigdy nie gubisz, jogobelle ze zbożami, sos cebulowy, połamany pierścień mocy, piżamę w grochy, warszawską stacje benzynową, jak masz koka, 'two weeks' kiedy wszystko już było skończone i słuchaliśmy tego z milion razy, moje włosy z czerwca. i dużo tego, jeszcze tego dużo

tak dla wyjaśnienia: to nie koniec, tylko nowa era.

sobota, 27 marca 2010

psychoanaliza


'celem myślenia nie jest udowadnianie słusznosci, tylko efektywnosć. prosty rachunek myslisz duzo - lepszy efekt'




*
straciłam całkowicie moralność, oszalałam, rozpuściłam się, odżyłam, zepsułam się do szpiku kości, pomnożyłam empatię razy milion - chęć uszczęśliwienia WSZYSTKICH(na siłę). niech ktoś mnie ukrzyżuje, błagam.

wtorek, 16 marca 2010

nie mam co robić, nikt już nie pisze tak przeszywająco do bólu kosci i nie sprawia, że uszy się zatykają. Ideały już nie przemieszczają się drogą internetową o ile kiedykolwiek się przemieszczały, pewnie to było cos w rodziaju złudzenia optycznego etc. mam do wykorzystania jeszcze jedną minutę, właciwie już jej nie mam, przedłuże o dwa-3
Czeka mnie wkuwanie kwantów, wiązań i tego całego chłamu który do nieczego mi się nie przyda i nie chodzi tu o żadne molekuły miłosci, bo gdyby tak było, już bym dawno się w chemii zakochała.
Obecnie cierpię na ogromną ilosć wolnego czasu, bo słońce tak długo nie zachodzi, brak weny i mobilizacji, a chciałam brać udział w konkursie(p.i.m. leżą w tym samym miejscu od tygodnia) i przejsciowy okres złego samopoczucia, z powodów wiadomych(porywczosć etc).

niedziela, 14 marca 2010

number play

22
in
23
met
18
good
19
bad.
why?
21
missing.
wanting
to
02.48
confused.


why?

not enough.
24

24
not enough
count from
1
to infinity
maybe
better.
9+7=0

***

Follow what your mind tells your heart and what your heart asks your mind. - Tres Gorrez