wtorek, 10 lipca 2012

Chce mi się rzygać, mam pecha. Mama mówi, że nie można tak mówić. No, ale kurwa mać, w ostatnim miesiącu zepsuły mi się słuchawki, telefon, aparat, maszyna, pendrive. Dostałam mandat 150zł za nie wystawienie paragonu na 2,50(kurwa?), wyjebałam się z pracy. Nie miałam możliwości spełnienia się "zawodowo", bez aparatu jak bez ręki, portfolio nawet nie rozpoczęte. Oblałam ustny z obuwia, bo miałam jakąkolwiek wiedzę, kto nie miał ten zdawał. Brakuje tylko rachunku 1200 za prąd, zaraz sprawdzę skrzynkę. Żyć nie umierać, serio. A i zapomniałam dodać, że nie mam przyjaciół. Lista cierpień zakończona.

Brak komentarzy: